hipotezy oko³orozporkowe



A wiêc doczekali¶my siê i w Polsce - mamy seks skandal, polityka siêgnê³a rozporka. Prawda - by³a wcze¶niej Anastazja P., ale teraz to chyba grubszy kaliber. Aneta H. oskar¿y³a pos³a £y¿wiñskiego i wicepremiera Leppera o seksualne wykorzystywanie, £y¿wiñski wykorzystywaæ mia³ regularnie, Lepper z doskoku, a trwaæ to mia³o latami. Narzêdziem nacisku by³a posada – gdyby Aneta H. nie zaspokaja³a chuci £y¿wiñskiego, dla którego pracowa³a mia³a zostaæ wyrzucona na bruk. Szczerze mówi±c wygl±da to wszystko nie tyle na straszliwe wymuszanie, co na uk³ad akceptowany przez obie strony - póki dzia³a³. Sypnê³o siê z czasem - Samoobrona mia³a fatalny wynik wyborczy i Aneta H. cie zosta³a radn±, co jak siê wydaje by³o czê¶ci± umowy, a £y¿wiñski nie mia³ ochoty p³aciæ w inny sposób. By³by wiêc £y¿wiñski tyle¿ ofiar± chuci, co i wê¿a, którego hoduje w kieszeni - gdyby z wiêksz± ³atwo¶ci± otwiera³ portfel, pewnie nie by³by dzi¶ w tarapatach. Co niech bêdzie nauk± dla wszystkich...

Jest jednak w tej sprawie co¶ dziwnego – Aneta H. zapewnia, ¿e £y¿wiñski jest ojcem jej córki, £y¿wiñski zapewnia, ¿e ojcem nie jest. Tak wiêc jedna ze stron k³amie (lub co najmniej siê myli), co trudno zrozumieæ - bior±c pod uwagê, ¿e ustalenie ojcostwa nie jest dzi¶ wielkim wyczynem. ¯adna ze stron, je¶li dzia³a racjonalnie, nie powinna wystawiaæ siê na tak ³atwe zdemaskowanie. Nie k³amie siê publicznie w sytuacji, gdy mo¿na ³atwo zweryfikowaæ k³amstwo. £y¿wiñski albo powinien siedzieæ cicho, albo – co by³oby chyba rozs±dniejsze, je¶li jest ojcem – przyznaæ siê do ojcostwa trzymaj±c siê przy tym wersji „romans – tak! molestowanie – nie!”. Aneta H. równie¿ – o ile nie jest pewna swego – nie powinna poruszaæ kwestii ojcostwa; gdyby badania wypad³y na korzy¶æ £y¿wiñskiego – jej wiarygodno¶æ runie jak domek z kart. O co wiêc mo¿e chodziæ? Có¿ – mo¿e po prostu jedna ze stron nie dzia³a racjonalnie, ale mo¿emy te¿ pu¶ciæ wodze fantazji i nawymy¶laæ trochê hipotez. A co by by³o, gdyby ojcem dziecka by³ ... Andrzej Lepper? Przypu¶æmy, ¿e badania, ¿e tak powiem, oczyszczaj± £y¿wiñskiego z zarzutu, Lepper z £y¿wiñskim triumfuj±, wiarygodno¶æ Anety H. rozbita zostaje w py³, wydaje siê, ¿e z afer± koniec, a tu Aneta H. o¶wiadcza: „doprawdy! Wspó³¿y³am w tamtym czasie g³ównie z £y¿wiñskim, i przekonana by³am, ¿e to jego dziecko, ale pamiêtam, ¿e raz czy dwa zdarzy³o mi siê i z panem przewodnicz±cym...”. Mamy rewitalizacjê afery i to nawet z wiêkszym rozmachem... No zgoda – ³atwo wykazaæ, ¿e ta hipoteza ma s³abe strony, nie bêdê siê przy niej upiera³, mam jeszcze lepsz± – a gdyby by³a to... prowokacja Samoobrony? Ostatecznie Lepper ju¿ raz pos³u¿y³ siê kobiet± i dziennikarzami... Przypu¶æmy, ¿e Aneta H. jest wiern± funkcjonariuszk± partii, która zgadza siê „wystawiæ” w ten sposób, by skompromitowaæ wrogów Samoobrony. Wokó³ Samoobrony robi siê szum, wrogowie triumfuj±, a tu nagle Aneta H. o¶wiadcza: „Nie mogê tego d³u¿ej ci±gn±æ! Przyznajê: da³am siê namówiæ do wyst±pienia przeciwko panu przewodnicz±cemu. Namawiali i zastraszali mnie:.....”. Gazeta Wyborcza zostaje mocno kopniêta... Owszem, jest to hipoteza fantastyczna, Aneta H. za du¿o by ryzykowa³a, nask³ada³a ju¿ przeciwko £y¿wiñskiemu i Lepperowi zeznañ w prokuraturze, ale z drugiej strony nie takie numery zdarzaj± siê na ¶wiecie... Rzeczywisto¶æ oka¿e siê pewnie znacznie bardziej prozaiczna...


Ps

Mam wra¿enie, ¿e wyznanie o podaniu oksytocyny w celu wywo³ania porodu w 6 miesi±cu ci±¿y nie pad³o w programie „Teraz My” spontanicznie, pod wp³ywem chwili. Wygl±da³o to mniej wiêcej tak: Aneta H. informuje Sekielskiego z Morozowskim, ¿e jej córka jest wcze¶niakiem, a jeden z redaktorów pyta (mniej wiêcej): „a dlaczego jest wcze¶niakiem?”. Sk±d takie „ginekologiczne” pytanie?
I dlaczego Aneta H. mówi w telewizji co¶, o czym „zapomnia³a” poinformowaæ prokuratora?

C 2006 PORTADA.Pl, All Ri ghts Reserved | kontakt | strona g³ówna